W ostatnim czasie do rządowego centrum legislacji wpłynęły dwa odrębne projekty ustawy dotyczącej prawa energetycznego i odnawialnych źródeł energii. Prawdopodobne wprowadzenie modelu net-billingu wiąże się z wieloma zmianami zwłaszcza dla klientów dopiero planujących zakup fotowoltaiki.

Na czym polega model net-billingu?

Projekt zgłoszony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska stworzono w zgodzie z RED II i dyrektywą rynkową. Aktualnie jest to coraz częstszy obowiązek dla krajów Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że pierwsza z dyrektyw wymaga wręcz, aby prosumenci wytwarzający własną odnawialną energię elektryczną otrzymywali za nią wynagrodzenie.  Jego wysokość powinna być zgodna z wartością rynkową. Z kolei dyrektywa rynkowa upoważnia prosumentów do sprzedaży energii, a także rozliczania oddzielnie energii pobranej i wprowadzonej do sieci.

Docelowy projekt ustawy, który miałby wejść w życie od 1 stycznia 2024 roku, zakłada, że rozliczenie dokonuje się na wartości jednostki energii wyznaczonej według ceny giełdowej bieżącej. W teorii taka strategia powinna przyczynić się do zrównoważenia popytu i podaży na energię. Dodatkowo powinna pozwolić na dostosowanie konsumpcji do aktualnych warunków cenowych.

Jakie zmiany wprowadza net-billing dla prosumenta?

Właściciele instalacji, którzy zdecydowali się na ich założenie dopiero w 2022 roku, zobowiązani są do przestrzegania nowej ustawy. Największa różnica między aktualnym systemem a przyszłym polega na tym, że prosument nie będzie mógł wyprodukowanej nadwyżki energii przekazać do sieci, a następnie jej odebrać. Zamiast tego właściciel wspomnianą nadwyżkę musi sprzedać — a w czasie niedoboru mocy kupić ponownie.

Czy net-billing będzie jedynym obowiązującym modelem?

Jeśli dojdzie do sytuacji, gdy zacznie funkcjonować projekt łączący nowelizację ustawy o OZE, wykorzystujący jednocześnie koncepcje poselskie wprowadzone przez Jadwigę Emilewicz i propozycje Ministerstwa Klimatu to z pewnością wyróżni się kilka modeli. Najkorzystniejszy dla aktualnych prosumentów oraz tych, którzy uruchomią instalację fotowoltaiczną do końca roku 2021, jest współczesny model. Pozwala przede wszystkim na korzystanie z systemu upustów przez 15 lat, począwszy od początku produkcji własnej energii.

Etap przejściowy, który poprzedza właściwy net-billing to przede wszystkim model zgodny z koncepcją poselską. Wiele zależy jednak od tego, jakie terminy oraz zmiany w aktualnej ustawie uchwali komisja. W założeniach owego projektu wyróżnia się zastąpienie systemu upustów z poziomu 0,8:1 lub 0,7:1 na wartość 1:1 — co nazywane jest również net-meteringiem.

Szacowana data, do której ma obowiązywać etap przejściowy to 31 grudnia 2023 roku, po którym zostanie wprowadzony dynamiczny net-billing.

Czy terminy wprowadzenia zmian są już zobowiązujące?

W związku z wprowadzeniem dwóch projektów dotyczących nowelizacji Ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii nie można jeszcze mówić o tym, że wymienione w nich terminy są pewne. Cennych informacji mogą dostarczyć obrady powołanej w tym celu komisji, w której zasiądzie 7 osób.